Tagi:
Inicjowanie projektów IT, kiedy zakończyć projekt przed czasem, kończenie projektów, planowanie projektów IT, proces projektowy, zarządzanie projektami IT
3 sierpnia 2010
Zakładam, że żadna realizacja projektu nie rozpocznie się bez jakiegokolwiek, chociażby szczątkowego etapu przygotowań. Planowanie projektów informatycznych to proces, który musi trwać i wcale nie musi gwarantować pozytywnego zakończenia projektu.
Przeczytaj cały wpis »
Tagi:
Bajka o PM, czym zajmuje się PM, Kierowanie projektami dla początkujących, Kierowanie projektami oczami dziecka, opowiadanie, PM, rola PM
29 czerwca 2010
Wydarzyło się to dawno, dawno temu w krainie spełnianych marzeń króla Cosmo. Król tej krainy był ambitny, nie znosił stagnacji i ciągle chciał więcej. Marzył o dalekich podróżach, chciał mieć pojazd którym mógłby odwiedzać inne odległe światy. Gdy zapragnął w końcu spełnić swoje marzenia poprosił o pomoc PM, co różne dworskie zachcianki spełniał. Wezwał go i mówi:
- Chciałbym sięgnąć gwiazd, podróżować między światami i je zdobywać dla mojej chwały. Czy podejmiesz się dla mnie tego wyzwania?
Przeczytaj cały wpis »
Tagi:
alior bank, bezpieczeństwo, identyfikator konta, konto online, maskowane hasło, potencjalne zagrożenie, problem projektowy, problem z logowaniem
Aliorbug, feature czy potencjalne zagrożenie?
9 czerwca 2010
Jakiś czas temu, gdy Alior Bank wprowadzał swoje usługi założyłem u nich konto. Po raz pierwszy spotkałem się wtedy z maskowanym hasłem. Do tej pory rutynowo zapamiętywałem swoje hasła kojarząc je z identyfikatorem lub stroną. Automagicznie, bo na sucho nie byłem sobie w stanie przypomnieć hasła, ale logując się na stronie, przy klawiaturze nigdy nie było problemu. Maskowane hasła wymagają odrobiny myślenia przy ich wprowadzaniu. Nie dość, że długość formatki na hasło jest zmienna, to jeszcze wprowadza się znaki na losowych pozycjach – logowanie trwało trochę dłużej. Czasami jednak zagadkowo zdarzało się, że dostawałem do wypełnienia więcej znaków niż wynikałoby to z długości mojego hasła.
Przeczytaj cały wpis »
Żadna organizacja nie przekroczy ograniczeń swojego przywódcy
22 maja 2010
Niezastąpiony Menadżer prowadzący swoich ludzi za rączkę, podcinający wszelką wewnętrzną inicjatywę, nie pozwalający podwładnym rozwinąć skrzydeł i działać spontaniczne, dla którego podejmowanie najprostszych decyzji to ścieżka zdrowia jaką jego petenci muszą wydreptać przed gabinetem. Optymistyczny Kierownik projektu, zbyt miękki aby odmówić klientowi kolejnych zmian wymagań wywracających system i to bez zabezpieczenia dodatkowego czasu na przegrupowanie, czy uzgodnienia z zespołem projektowym. Dokładny Kierownik programistów zbyt skrupulatny w sprawdzaniu poprawności formatowania pojedynczych linijek kodu swoich programistów. Troskliwy Lider narzucający innym ograniczone tempo prac, za którym sam nadąża…
Przeczytaj cały wpis »
branża IT, ludzie, Projekty, Zarządzanie projektami, Zespoły projektowe
6 kwietnia 2010
To ciekawe, zwykle przy realizacji projektów posługujemy się Codename, choć często nie jesteśmy tego świadomi. Na wczesnym etapie projektu, gdy ostateczna nazwa jest niejawna, albo jeszcze nie jest znana wyłaniana jest często nazwa, która przybliża realizowany temat. W pierwszej iteracji są to naturalne nazwy, które w bardzo opisowy sposób określą cel projektu. Tak powstają nazwy typu „Bardzo zaawansowany technologicznie, nowatorski i innowacyjny i … bla bla bla … system wspomagający codzienne procesy A .. Z naszej organizacji”. Szybko okazuje się jednak, że taka nazwa jest niepraktyczna w codziennych spotkaniach, bo jej wymówienie zajmuje większość czasu rozmowy. Powstają skróty – pierwsze Codename – „Projekt, który zrobi nam dobrze”, „ten projekt, no wiesz …”, „projekt X”, „tajemniczy projekt” itp. Nikt nie wie o co chodzi i o to chodzi, bo maskowanie/ukrywanie właściwego celu projektu to jedna z funkcji Codename.
Tagi:
dedykowane oprogramowanie, dylematy IT, java czy microsoft, kij w mrowisko, Technologia, trudne decyzje
branża IT, ludzie, Ogólne, Projekty, Stereotypy, Technologia
23 marca 2010
Co lepsze java, czy Microsoft?
Niedawno zapytałem znajomego klienta o wrażenia z prezentacji pewnego dostawcy oprogramowania. Prezentacja ta dotyczyła jednego z jego nowatorskich rozwiązań, którego koncepcję swojego czasu miałem okazję współtworzyć. Rozmowa przebiegła mniej więcej tak:
- To słabe jest
- dlaczego?
- Bo to takie … Microsoftowe jest.
- I co w tym złego?
- Bo to takie … nieprzenaszalne jest.
Cóż, nie zawracałbym sobie tym głowy, gdyby to była pierwsza tego typu sytuacja. Rozumiem jak ważne są ideały, zasady i standardy korporacyjne, ale nie tego się spodziewam po Decydantach, którzy wydają kasę i kalkulują korzyści. Dla których to niebagatelny wpływ powinny mieć koszty wdrożenia i czas dostarczenia nowej usługi.